Mit „ kija i marchewki” - czyli o tym co ludzi naprawdę motywuje do pracy
Wiele organizacji pozarządowych i projektów kreatywnych opiera się na pracy wolontariuszy, by zdjąć z siebie ciężar finansowy. Często jednak okazuje się, że brak tego kosztu niekoniecznie ułatwia życie. Zaczyna się od Fazy Entuzjazmu . Pojawia się grupa ludzi. Jest dobra wola, jest wspólny „vibe”. A potem pojawiają się tarcia: Sypanie się terminów: ludzie nie dowożą tego, co obiecali. „Ciche edytowanie” zadań: praca jest reinterpretowana tak, by pasowała do czyjejś wygody lub grafiku. Odejścia: jedni liczą na stały etat, który nigdy się nie pojawia; inni traktują to jak hobby i znikają tuż przed deadlinem. Kompleks bohatera: liderzy sami muszą ratować sytuację, by nadrobić nagłe braki, desperacko maskując systemową korozję. W końcu pada diagnoza: „Nie możemy ich do niczego zmusić. Nie mamy żadnych narzędzi nacisku” . Logika jest prosta: brak formalnego kontraktu = brak pensji = brak autorytetu = brak konsekwencji . W organizacjach społecznych i oddolnych ruchach ta logika dz...